Nie bój się zmiany na lepsze
To miał być dobry wstęp. Miałem napisać o jesieni, o refleksji, o życiu, w końcu przecież mamy listopad, a nowy rok akademicki idzie pełną parą. Miałem napisać o mgle za oknem, o żółtych liściach w parku, o upływającym czasie. Miałem napisać o zmianach, bo przecież tyle się zdarzyło, ale, ilekroć zaczynałem, gubiłem słowa po trzech zdaniach. I teraz, szukając słów na klawiaturze, myślę, że tak naprawdę najlepszy wstęp napisało już moje życie. Bo choć każdy ma takie chwile, kiedy wątpi, choć każdy boi się zmian, wybrałem i nie żałuję wyboru. I wiem już, że nie warto bać się zmian na lepsze, że warto zatrzymać się, rozejrzeć dookoła, spojrzeć w głąb siebie, a potem pobiec prosto do Mety, że warto, jak Renton z Trainspotting, wybrać Życie. I tej pewności wyboru życzę Wam. Przyjemnej lektury.

Dodaj nową odpowiedź