My się wyzwań nie boimy!
Spotkania miały miejsce w domku Duszpasterstwa O. Jezuitów.
Pierwszego dnia odbył się panel dyskusyjny: W domu ze szkła, czyli jak dziś pisać o Kościele? , którego moderatorem był o. Grzegorz Dobraczyński.
Wspólnie z gościem zastanawialiśmy się, dlaczego mielibyśmy pisać o Kościele na kolanach? Czy nie lepiej normalnie, prawdziwie - tak, jak o wszystkim innym? Podjęliśmy refleksję na temat dialogu i jego granic - czy rzeczywiście różnice fundamentalne stanowią swoisty STOP dla trudnej sztuki dialogowania (nie tylko w mediach)? Przy okazji wydało się, że nie potrafimy pisać o pozytywnych zjawiskach - czy można to usprawiedliwiać tym, że krzykliwe zło szybciej rzuca się w oczy i lepiej się sprzedaje? Odkryliśmy smutną prawdę o tym, jak każdego dnia dajemy się oszukiwać, naiwnie godząc się na wiarę w to, że jeśli coś nie istnieje w mediach, to nie istnieje w ogóle – zapominając, że prawdziwa rzeczywistość jest poza błyskiem flesza. Była to również okazja, by podyskutować o kondycji mediów jako szkole (nie)myślenia i w związku z tym o dramacie pustych szuflad.
Drugi dzień podzielony był na bloki i przeznaczony na: dyskusję z zaproszonym gościem o tym, czy można nauczyć się widzieć to, czego nie widzą inni oraz warsztat techniczny w praktyce (dotyczący m.in. oprogramowania, przygotowywania artykułów do druku, składu) prowadzony przez red. naczelnego naszego pisma Mariusza Słoninę.
Jestem przekonana, że był to cenny czas - lekcja słuchania, zadawania pytań, pisania, czyli nauka tego, co jest istotą sztuki dyletanctwa, a mianowicie lekcja zadziwiania się. Niepowtarzalny czas korzystania z doświadczeń kompetentnego i otwartego na dojrzewającą, młodą konkurencję;) na nowo zmobilizował nas do pracy u podstaw.

Dodaj nową odpowiedź