Polaków portret własny

Ile się musi jeszcze wydarzyć, byśmy otrzeźwieli? Byśmy w końcu wyciągnęli wnioski z wciąż powtarzającej się lekcji historii... W obliczu ogromnej tragedii my — Polacy — jesteśmy w stanie połączyć siły i się wspierać w trudnych chwilach. Dostrzegalne to było szczególnie w ostatnich tygodniach, kiedy nagle oczy całego świata zwróciły się w kierunku Polski.

Wczoraj

Szok i niedowierzanie — każdy to czuł w większym lub mniejszym stopniu na wieść o wypadku pod Smoleńskiem. Ale w pewnym momencie „żałoba narodowa” stała się świetnym kąskiem dla mediów. Stacje telewizyjne prześcigały się w tym, kto najszybciej wyemituje najświeższe doniesienia, a gazety — kto, jakie zdjęcie zamieści w numerze i na pierwszej stronie. Płakanie stało się obowiązkowe i godne każdego, kto chce uzyskać miano prawdziwego i oddanego Patrioty. Spod mokrych od płaczu rzęs wyłoniły się tysiące oczu, które badawczo przypatrywały się innym, wedle hasła: „Kto z nami? Kto przeciw nam?”. A jeśli ktoś się sprzeciwił głosowi ogółu, srodze został osądzony jako niePolak, nieObywatel i niePatriota.

Na nikogo nie złorzeczę, wypowiadając te słowa. Każdy przeżywa takie wydarzenia, jak potrafi, na swój sposób i generalnie nie mam nic do tego. Ot, prawo człowieka. Ale dlaczego krytykanci takiej pompy, z jaką pożegnano ofiary wypadku, mają szanować postawę żałobników, skoro ci nie szanują poglądów swych oponentów? Dlaczego mają być uprzywilejowani? Skoro żyjemy w państwie demokratycznym i każdy ma prawo głosu?

Nie ubliżam też w żaden sposób osobom, które zginęły pod Smoleńskiem. To dramat nie tylko dla rodzin, znajomych, współpracowników, ale i całego społeczeństwa... sama sympatyzowałam z takimi osobami jak: Izabela Jaruga-Nowacka, Jolanta Szymanek-Deresz, Maciej Płażyński czy Krystyna Bochenek. Nie chodzi mi o to, by przejść obojętnie obok tych wydarzeń, ale żeby zachować w tym wszystkim umiar i zdrowy rozsądek. Za bardzo mi to wszystko przypomina płaczki (łzawice), które w geście rozpaczy wznoszą lament, głośno opłakując zmarłych, przejaskrawiając ich rzeczywisty ból. Niczym rozhisteryzowane dziecko, które swoim płaczem chce na siebie zwrócić uwagę. W tym wypadku uwagę całego świata. Jest w tym przesada. Niestety, jesteśmy narodem cierpiętniczym, uwielbiamy się umartwiać i użalać (szczególnie nad sobą) oraz używać przy tym wielkich, patetycznych słów (np. hołd, cześć). Nikomu nie zabraniam odczuwać smutku czy żalu, ale ogarniać zaczęła mnie obojętność i tzw. znieczulica. Przestałam oglądać telewizję i czytać newsy w prasie czy w internecie, bo zaczęło mnie to przytłaczać i drażnić — na każdym kroku jeden temat — żałoba narodowa. A przecież życie toczy się dalej!

Dzisiaj

W tym, jacy jesteśmy, najbardziej „lubię” dwulicowość. Bo jak inaczej nazwać postawę ludzi, którzy w jawny sposób krytykują i nie kryją się ze swoją niechęcią do pewnej osoby, a pod wpływem jednego wydarzenia zmieniają poglądy o 180 stopni? Nagle są gotowi „paść przed nią na kolana”, by oddać jej „cześć”. Osoba ta szybko staje się ich ulubieńcem, może i świętym szybciej się stanie niż papież Jan Paweł II. Hipokryzja jak nic. Proponuję zrobić sondę, w której zbadano by, ile osób zapaliło w tych dniach znicz, a ile poszło na wybory? Myślę, że wynik nie byłby dużym zaskoczeniem, oczywiście, na niekorzyść wyborów...

Jesteśmy jak dziecko błądzące we mgle. Chcemy równouprawnienia w Europie, a nadal jesteśmy zaściankowi. Stoimy wciąż jedną nogą w przeszłości, chcąc, a jednocześnie bojąc się zrobić krok do przodu. Taką postawą daleko nie zajdziemy, niestety... wielu młodych ludzi chce nowoczesności i zmian w obyczajowości, jednak strach przed całkowitą eliminacją tradycyjnego wychowania i staroświeckich przyzwyczajeń jest silniejszy niż jakikolwiek postęp.

Jutro

Polecam kubeł zimnej wody na głowę. Zmieńmy mentalność. „Ogarnijmy się” jako naród i wyciągnijmy lekcję z tego, co się dzieje wokół. Nie bądźmy fałszywi i zacofani. Jeśli jesteśmy katolikami, to bądźmy nimi w życiu, na co dzień, a nie tylko od święta! Bądźmy przyszłościowi! Zastanówmy się, co możemy zrobić, by żyło się nam — Polakom — lepiej! Nie wracajmy wiecznie do przeszłości. Zachowajmy w pamięci wydarzenia ważne dla Polski, ale przestańmy już grzebać w rzeczach, które dla współczesnych młodych ludzi są totalnie obce. Nie chowajmy po wieczne czasy urazy, ale i nie popadajmy w nadmierne uwielbienie! Umiar, umiar, jak we wszystkim umiar!

Komentarze: 0 / Skomentuj wpis

Dodaj nową odpowiedź

 
Pewien HTML jest OK.
Admin
Logowanie
Nawigacja
Markdown filter tips
## Header 2 ##
### Header 3 ###
#### Header 4 ####
##### Header 5 #####
(Hashes on right are optional)

Link [Drupal](http://drupal.org)

Inline markup like _italics_,
 **bold**, and `code()`.

> Blockquote. Like email replies
>> And, they can be nested

* Bullet lists are easy too
- Another one
+ Another one

1. A numbered list
2. Which is numbered
3. With periods and a space

And now some code:
    // Code is indented text
    is_easy() to_remember();