Ks. Piotr – autorytet warszawskich studentów
Kazania i konferencje ks. Piotra Pawlukiewicza, rekolekcjonisty i m.in. duszpasterza polskich parlamentarzystów, cieszą się od kilku dobrych lat niesłabnącym powodzeniem.
Ten warszawski autorytet studentów potrafi znakomicie przełożyć głęboką teologię na prosty język, zrozumiały dla każdego człowieka. Czyni to w sposób niebanalny, odnosząc się do przykładów, które każdy z nas może skonfrontować z własnym życiem. Popisuje się przy tym poczuciem humoru, które często zwala z nóg.
Potrafi na przykład, nauczając o tym, jaki to człowiek powinien być przed Bogiem szczery i otwarty, przywołać przykład nie młodej już zakonnicy, która myśląc, że jest sama w kościele, podchodzi do krucyfiksu, robi znak krzyża, po czym podnosząc groźnie palec do góry krzyczy: „Ty Żydzie! Taki wstyd na cały zakon!? Wszyscy się dzisiaj ze mnie śmiali! Pamiętaj, do jutra ma być sprawa załatwiona! W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego!”. W innym miejscu, mówiąc o ludzkich pragnieniach i powołując się na przykład Pana Jezusa powiedział: „Słuchajcie, (...) Pan Jezus chciał skoncentrować pragnienia uczniów na sobie. I od czego zaczął ewangelizować? Od nauki o Krzyżu? (...) O wyrzeczeniu? Nie. Przecież wszyscy by zwiali. A dał chłopakom czterysta litrów wina w Kanie Galilejskiej, wszyscy się popili i wyznali, że Jezus jest Panem”.
Przykłady można by mnożyć.
Ksiądz Piotr odznacza się tym wszystkim, czym powinien się odznaczać prawdziwy ewangelizator: doświadczeniem zbawiania, życiem Ewangelią, gorliwością i analizą rzeczywistości. Nic dziwnego, że na Msze święte, które głosi w kościele św. Anny w Warszawie, na Krakowskim Przedmieściu gromadzą się co tydzień rzesze studentów głodnych jego kazań. To dużo mówi o potrzebie nowej ewangelizacji w coraz bardziej laicyzującym się polskim społeczeństwie.
Ksiądz Piotr to przykład na to, że autorytety nie umarły, jak to niektórzy mówią. Autorytety są, trzeba tylko zacząć ich szukać.

Pięknie zostało tutaj wyłowione wiele zalet, za które cenię ks. Pawlukiewicza. Nigdy nie myślałam o tym księdzu jako autorytecie, ale chyba mogę powiedzieć, że faktycznie jest nim dla mnie. Chociaż mieszkam na wsi daleko od Wa-wy, wysłuchałam już bardzo wielu nagrań z kazaniami z jego strony internetowej. Myślę, że pozwalają mi lepiej poznać siebie i Boga, co prowadzi do wielu pozytywnych zmian w moim życiu. :)
Dodaj nową odpowiedź