Melodia myśli
Czy potrafisz wsłuchać się w tę muzykę? W muzykę życia, która obejmuje Cię ze wszystkich stron? Myślisz, że siedząc w cichym pokoju nic nie gra, że uciekniesz przed dźwiękami pieśni. Jesteś w wielkim błędzie. Wsłuchaj się w muzykę życia za oknem, w spacerujących ludzi, w padający deszcz, w szum wiatru. Potrafię zgodzić się z Tobą, że na te dźwięki można stać się obojętnym, ale nigdy nie uciekniesz od szumu myśli, od szeptu uczuć…
Myśli są jak dźwięki – krótkie jak ćwierćnuty, ciężkie jak basy, bojaźliwe jak soprany. Osobno giną, przepadają bezpowrotnie. Razem jednak tworzą melodię niepowtarzalną, subtelną, jedyną w swoim rodzaju.
Siedząc w pozbawionym dźwięków pokoju próbuję zatrzymać muzykę pędzących myśli. Siłuję się z nimi, chcę zamknąć je na klucz w małej szufladzie umysłu. Ale myśli jak niegrzeczne dzieci, co chwilę uciekają ze swojego pokoju, by znowu bałaganić, hałasować, naśmiewać się ze swojego opiekuna.
Kiedy siedzę w pozbawionym dźwięków pokoju, chciałabym usłyszeć delikatne pukanie do drzwi. Chciałabym wstać i wpuścić do środka wyjątkową jak motyle muzykę. Wyjątkową, bo pełną barw, uroków, zagadek, radości.
W pozbawionym dźwięków pokoju słychać narzekanie łez, niepowtarzalnych jak błyszczący diament. Z pozoru mały kamień kryje w sobie niezmierzoną moc, piękno i wartość. Być może, gdyby leżał wśród cyrkonii o takim samym kształcie i wielkości, nikt nie odkryłby jego tajemnicy. Ciekawe, jaką tajemnicę kryją diamentowe łzy?
Siedząc w pozbawionym dźwięków pokoju, czekam na Ciebie, aż zabierzesz mnie do świata płynącej nieustannie muzyki…

Dodaj nową odpowiedź