Z pamiętnika współczesnego nauczyciela
”Mówimy, jak zawsze różnymi językami (...). Ale rzeczy, o których mówimy, nie ulegną od tego zmianie, prawda?” [Michaił Bułhakow,”Mistrz i Małgorzata”]
Sen
Być może będę kiedyś należeć do gangu Olsena (grono pedagogiczne). Z dumą rozpoczynać dzień od marszu żałobnego (droga do szkoły), podążając ku miejscu mojej pracy, którym stanie się chlewik (szkoła). Będę niszczycielem! (nauczyciel) Jak się dobrze postaram to może nawet żyletą (surowy nauczyciel), kto wie? Asem wywiadu - bomba! Zaraz po wejściu do ciasnej jak w czołgu celi (bardzo mała sala szkolna), tak na dzień dobry przemierzę wzdłuż i wszerz wyspę skarbów (dziennik lekcyjny), by przekonać się, kto i ile osób jest w disneylandzie (na wagarach). Skrzydlatym aniołkom (uczniom) w więziennych wdziankach (mundurki) zafunduję elektrowstrząsy (praca klasowa). Kilka nekrologów do wypisania z pewnością też się znajdzie (uwagi w dzienniczku)... Choć to nie oxford (zawodówka) wystarczy, że na chwilę stanę się babcią wędrowniczką (nauczycielką chodzącą po klasie), a od razu będę wiedziała, kto od kogo rzucał mózgiem (odpisywał zadanie). Skąd? Poznam po kisielu w gaciach (osoby bojaźliwe). Ktoś trafi pod ścianę śmierci (do mapy) i znów nie zobaczę ósmego cudu świata (szóstka), zadowolą się bitwą o szyny (trójka z dwoma minusami). Wciąż bujają wory (sprzeczają się). A gdyby tak choć raz odwiedzili nieznany świat (biblioteka), może biuro darmowych podróży (lekcja geografii) wyglądałoby inaczej, może zobaczyliby szczyt niezdobyty (dobra ocena)? W dolinie rozpaczy (przy tablicy) nie jest inaczej. Wszyscy dali siana (odpuścili). Zonk (porażka).
Jesteś wreszcie, zbawicielu (dzwonek)!
Po pracy muszę się zutylizować (spotkać ze znajomymi). Koniecznie! Codzienny WC kwadrans (przerwa międzylekcyjna) nawet w towarzystwie batmana/kataniarza (ksiądz) lub pingwina (zakonnica), to zdecydowanie za mało! Od sex shopów, domów wampirów, komór gazowych (pokój nauczycielski) zawsze stroniłam. A jak miałam wybór, wolałam przemierzać ulice złoczyńców (korytarze) z mac gajwerem (woźny) niż z wielkim bratem (dyrektor). Pokój zwierzeń/komisariat (gabinet dyrektora) przypominał mi zemstę gogo (trudne dni w szkole). Zresztą, kto by tracił chwilę w parku jurajskim (na przerwie)...
Żeby mnie wąż kopnął (daję słowo), nie kituję (nie kłamię), marzę o raju na ziemi (wakacje). Kampania wrześniowa na start? Kiss me w pompę! Basta! Nie wrócę tam!
- Problem wypalenia zawodowego dotyczy wielu nauczycieli. Badania alarmują: 40 % nauczycieli konsultowało się z psychiatrą, 47 % miało objawy nerwicy, a 13 % zamierzało popełnić samobójstwo. - Szczęśliwego nowego roku!

Dodaj nową odpowiedź